Articles for Christians at TrueChristianity.Info. „W męce mojej szukaj siły i światła” Christianity - Articles - Miłosierdzie Boże
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.                Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.                Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.                Czcij ojca swego i matkę swoją.                Nie zabijaj.                Nie cudzołóż.                Nie kradnij.                Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.                Nie pożądaj żony bliźniego swego.                Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.               
Portal ChrześcijańskiPortal Chrześcijański

Chrześcijańskie materiały

 
„W męce mojej szukaj siły i światła”
   

Autor: Maria Zboralska,
Miłujcie się! 2/2004 → Miłosierdzie Boże



Orędzie o Bożym miłosierdziu, przekazane nam przez posłannictwo św. Faustyny, wiąże się ściśle z tajemnicą męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. To właśnie w wydarzeniach Misterium Paschalnego Jezus ukazuje nam prawdziwą miarę Bożej miłości. On jest bowiem Miłością, która, aby nas zbawić, dobrowolne przyjmuje na siebie ogrom cierpienia. Siostra Faustyna na kartach Dzienniczka przywołuje obrazy męki Pańskiej, jakich doświadczyła przy rozważaniu Pasji. Pewnego dnia, po odprawieniu godziny świętej, siostrze Faustynie ukazał się Pan Jezus cierpiący biczowanie: O, niepojęta to katusza! Jak strasznie Jezus cierpiał przy biczowaniu. O biedni grzesznicy, jak wy się spotkacie w dzień sądu z tym Jezusem, którego teraz tak katujecie? Krew Jego płynęła na ziemię, a w niektórych miejscach ciało zaczęło odpadać. I widziałam na plecach parę kości Jego obnażonych z ciała... Jezus cichy wydawał jęk i westchnienie (Dz 188).

Innym razem s. Faustyna stała się świadkiem wyszydzenia i ukoronowania cierniem Chrystusa: Kiedy się pogrążam w męce Pańskiej, często widzę Pana Jezusa w adoracji, w takiej postaci: po ubiczowaniu kaci zabrali Pana i zdjęli z Niego szatę własną, która już się przywarła do ran; przy zdejmowaniu odnowiły się rany Jego, wtem zarzucono na Pana czerwony płaszcz, brudny i poszarpany na odświeżone rany. Płaszcz ten zaledwie w niektórych miejscach dosięgał kolan. I kazano Panu usiąść na kawałku belki, wtenczas upleciono koronę z cierni i ubrano głowę świętą, i podano trzcinę w rękę Jego, i naśmiewali się z Niego, oddając mu pokłony jak królowi, plwali na oblicze Jego, a inni brali trzcinę i bili głowę Jego, a inni kułakami zadawali Mu boleść, a inni zasłonili twarz Jego i bili Go pięściami; cicho znosił to Jezus. Kto pojmie Jego – boleść Jego? Jezus miał wzrok spuszczony na ziemię; wyczułam, co wówczas się działo w najsłodszym Sercu Jezusa. Niech każda dusza rozważa, co Jezus cierpiał w tym momencie. Na wyścigi znieważali Pana. Zastanawiałam się, skąd taka złość w człowieku, a jednak grzech to sprawia – spotkała się Miłość i grzech (Dz 408).

Nawet wówczas, gdy oprawcy nie szczędzili Chrystusowi obelg i znieważań, On znosił je z pokorą: Jezus nic nie mówił, tylko się spojrzał na mnie; w tym spojrzeniu wyczułam tak straszną mękę Jego, że nie mamy nawet pojęcia, co ucierpiał Jezus dla nas przed ukrzyżowaniem. (...) kiedy widzę Jezusa umęczonego, serce mi się rwie w strzępy, myślę, co będzie z grzesznikami, jeżeli nie skorzystają z męki Jezusa. W męce Jego widzę całe morze miłosierdzia (Dz 948).

W Wielki Piątek na moment przed ukrzyżowaniem,umęczony Pan Jezus skierował do swej apostołki raz jeszcze polecenie głoszenia Bożego miłosierdzia grzesznikom: Tyś sercem moim, mów grzesznikom o miłosierdziu moim (Dz 1666).

Chrystus bardzo często zachęcał św. Faustynę do rozważania Jego Męki: Dziś w czasie Mszy św. widziałam Pana Jezusa cierpiącego, jakoby konał na krzyżu, który mi rzekł: Córko moja, rozważaj często cierpienia moje, które dla ciebie poniosłem, a nic ci się wielkim nie wyda, co ty cierpisz dla mnie. Najwięcej mi się podobasz, kiedy rozważasz moją bolesną mękę; łącz swoje małe cierpienia z moją bolesną męką, aby miały wartość nieskończoną przed moim majestatem (Dz 1512).

Kontemplowanie cierpiącego oblicza Zbawiciela przynosi wiernym liczne owoce. Z jednej strony, dzięki poznaniu ceny, jaką Chrystus zapłacił za nasze grzechy, możemy przybliżyć się do głębi Bożej miłości, z drugiej zaś otrzymać pomoc do niesienia codziennego krzyża. Jezus mi powiedział, że najwięcej mu się przypodobam przy rozważaniu Jego bolesnej męki, i przez to rozważanie wiele światła spływa na duszę moją. Kto chce się nauczyć prawdziwej pokory, niech rozważa mękę Jezusa. Kiedy rozważam mękę Jezusa, to mi przychodzi jasne pojęcie wielu rzeczy, których przedtem zrozumieć nie mogłam. Ja chcę być podobna do Ciebie, Jezu, do Ciebie ukrzyżowanego, umęczonego, upokorzonego. Jezu, odbij na duszy i sercu moim swoją pokorę. Kocham Cię, Jezu, do szaleństwa. Ciebie wyniszczonego, takiego, jak Cię wskazuje prorok, jakby nie mógł w Tobie dostrzec postaci ludzkiej dla wielkich boleści. W takim stanie kocham Cię, Jezu, do szaleństwa. Boże wiekuisty i niezmierzony, co uczyniła z Ciebie miłość... (Dz 267).

Okres Wielkiego Postu niech stanie się okazją do rozmyślań nad ogromem cierpień, jakie doświadczył Chrystus. Tych, którzy w skupieniu i z czcią przeżywają mękę Pańską, Bóg hojnie obdarza błogosławieństwem: Jedna godzina rozważania mojej bolesnej męki większą zasługę ma aniżeli cały rok biczowania się aż do krwi (Dz 369); mało jest dusz, które rozważają mękę moją z prawdziwym uczuciem; najwięcej łask udzielam duszom, które pobożnie rozważają mękę moją (Dz 737).       

oprac. Maria Zboralska

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pobraniem całego Numeru w formacie PDF



Artykuł opublikowany za zgodą Miłujcie się! w listopadzie 2010 r.


Czytaj inne artykuły Chrześcijańskie po Polsku


Top

Poleć tę stronę znajomemu!


Przeczytaj teraz: