Articles for Christians at TrueChristianity.Info. Radosny odlot Christianity - Articles - Temat numeru
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.                Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.                Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.                Czcij ojca swego i matkę swoją.                Nie zabijaj.                Nie cudzołóż.                Nie kradnij.                Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.                Nie pożądaj żony bliźniego swego.                Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.               
Portal ChrześcijańskiPortal Chrześcijański

Chrześcijańskie materiały

 
Radosny odlot
   

Świadectwo,
Miłujcie się! 4/2004 → Temat numeru



Zabolała mnie noga, trochę spuchła. Nic strasznego. Po paru dniach dołączyła się dość mocna zadyszka. Poszedłem do lekarza. Zbadał, posłuchał, pomyślał i dał skierowanie do szpitala. Zaczęło się leczenie. Prawie standard. Zrobiono jednak parę dodatkowych badań i okazało się, że pacjent będący prawie okazem zdrowia fizycznego i najlepszego samopoczucia... jest człowiekiem umierającym.

Pani ordynator po rannym obchodzie poprosiła mnie do swego gabinetu i zakomunikowała mi ten stan oględnie i delikatnie, choć bardzo jasno. Słuchałem tego w tym pokoju, pogrążonym w lekkim półmroku, jak strasznej bajki. Wszystko dookoła mnie było szare i coraz smutniejsze. Rozbudzona wyobraźnia snuła obrazy malowane czarną rozpaczą: obolałe i nikomu niepotrzebne ciało, z dnia na dzień coraz słabsze i coraz bardziej odrażające swym wychudzeniem; chude kości i płonące gorączką oczy, wypatrujące każdej iskierki nadziei; a wreszcie ostatnie akordy w przerażającym skowycie obolałej duszy i wyniszczonego ciała, i ten najgorszy koniec, zanurzony w mrocznych oparach niebytu i niepewności, dodatkowo zagłuszany odgłosami aparatury medycznej ostatniej posługi...

Podziękowałem i wyszedłem z tego mrocznego pomieszczenia, pijany czarnym nieszczęściem. Wyszedłem przed budynek szpitalny i usiadłem na ławce przy niewielkim skwerku. Spojrzałem w wyzłocone słońcem niebo, po którym wiatr leniwie przepędzał niewielkie chmurki i gdzie tańczyła w locie cała gromada jaskółek. l nagłe olśnienie – to Bóg woła mnie po imieniu. Dociera do mej świadomości radosna wieść, że mój Stwórca bardzo mnie kocha, jeśli pozwala mi dotknąć zakrytych tajemnic przyszłości i mojego „odlotu”. Konsultacje w Instytucie Onkologii w Gliwicach potwierdziły szpitalne rozpoznanie, a czas „odlotu” ustalony na tygodnie, najwyżej miesiące, choć jak wszystko, co podlega nieubłaganej statystyce, jest jednak w ręku Boga. Wszystko zawierzyłem dobremu i miłosiernemu Bogu. Uświadomiłem sobie, że kochający Bóg dał mi czas na uporządkowanie wszystkich spraw ziemskich i dobre przygotowanie się do tych ostatecznych. Odnalazłem niewielką książeczkę zakonnika Paula O’Sullivana pod znamiennym tytułem Jak uniknąć czyśćca, której wskazania zacząłem realizować bardzo skrupulatnie.

Teraz z radosną niecierpliwością oczekuję realizacji tej cudownej zapowiedzi, o której pisze Pismo: „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani umysł wyobrazić sobie tego nie potrafi, co Bóg przygotował tym, którzy Go miłują”. Piszę listy pożegnalne do swych bliskich, przyjaciół i znajomych. Modlę się, smakuję każdy dzień życia, czytam i rozważam Radosną Nowinę Ewangelii, i coraz więcej radości spływa do mego serca, które już tęsknie spogląda hen, w przestrzeń nieogarnioną. Wszystko ofiarowałem Bogu i z radosnym spokojem czekam na „odlot”. Może uda się „odlecieć” razem z jaskółkami?

Wielu mi zarzuca, że zrezygnowałem z walki o własne zdrowie i życie. Może to i prawda, ale nic i nikt nie może odebrać mi tej radości życia, jaką teraz odczuwam, oraz podniecającego drżenia na myśl o tym, co mnie tam oczekuje. Nie lekceważę zaleceń lekarskich i skrupulatnie je wypełniam. Najważniejsze jest jednak, by wypełniła się w mym życiu wola Boża – „bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi”, powtarzane przez całe lata, w porannym i wieczornym pacierzu. Niech się spełni...

 

Stanisław Mysłowski z Mysłowic

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pobraniem całego Numeru w formacie PDF



Artykuł opublikowany za zgodą Miłujcie się! w listopadzie 2010 r.


Czytaj inne artykuły Chrześcijańskie po Polsku


Top

Poleć tę stronę znajomemu!


Przeczytaj teraz: