Articles for Christians at TrueChristianity.Info. Ujrzał i uwierzył Christianity - Articles - Temat numeru
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.                Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.                Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.                Czcij ojca swego i matkę swoją.                Nie zabijaj.                Nie cudzołóż.                Nie kradnij.                Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.                Nie pożądaj żony bliźniego swego.                Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.               
Portal ChrześcijańskiPortal Chrześcijański

Chrześcijańskie materiały

 
Ujrzał i uwierzył
   

Autor: redakcja,
Miłujcie się! 2/2006 → Temat numeru



Apostoł Jan uwierzył w Zmartwychwstanie Jezusa, zanim zobaczył Go zmartwychwstałego. To niezwykłe odkrycie prawdy o Zmartwychwstaniu opisał w swojej Ewangelii.

Kiedy Maria Magdalena przyniosła apostołom wiadomość, że grób Jezusa jest pusty, Piotr i Jan, niedowierzając, pobiegli na miejsce pochówku swego Pana, aby osobiście sprawdzić tę informację. Kiedy dotarli na miejsce i weszli do otwartego grobowca, zobaczyli leżące grobowe płótna, w których nie było już ciała. I właśnie wtedy, nie widząc Zmartwychwstałego, św. Jan „ujrzał i uwierzył” (J 20, 8). Co skłoniło Jana do uwierzenia już wtedy w Zmartwychwstanie Jezusa? Zanim odpowiemy na to pytanie, prześledźmy dostępną nam wiedzę.

Wykopaliska archeologiczne potwierdzają, że groby znaczących osobistości w Izraelu, tak jak i grób Józefa z Arymatei, w którym pochowano Jezusa, były wykuwane w skale i aby wejść do takiej groty, trzeba było się schylić, tak jak o tym czytamy w Ewangeliach Jana i Łukasza.

Przypuszcza się, że to Józef z Arymatei kupił kilkumetrowy zwój płótna, które zostało pocięte na przeszło czterometrowy całun oraz duże opaski (othonia), użyte do owinięcia całego ciała Jezusa – z wyjątkiem głowy, na którą nałożono chustę (sudarion). Przepisy żydowskie nakazywały bowiem, aby zmarły śmiercią gwałtowną został pogrzebany razem ze swoją „krwią życia”. To właśnie z tego powodu Nikodem i Józef z Arymatei, jako dobrze znający prawo, nie obmyli i nie namaścili olejem ciała Jezusa, tylko zawinęli je całe w płótno. Świadczy to o historycznej wiarygodności przekazu. Słusznie zauważa wybitny znawca greki Antonio Persili, że ciało Jezusa zostało najpierw zawinięte w długie, ponadczterometrowe płótno (całun), aby nikt nie mógł dotknąć zwłok ani rozlać krwi. Następnie całe ciało znajdujące się w całunie owinięto opaskami (othonia), z wyjątkiem głowy, którą całun już okrywał. Podczas tych przygotowań ciała do pogrzebu wylano na zewnątrz i wewnątrz płócien dużą ilość wonności. Święty Jan pisze, że było to około 100 funtów (32,7 kg) mirry i aloesu (por. J 19, 39), z czego część została wylana na pogrzebowy kamień i użyta do namaszczenia ścian grobu. Do związania głowy Jezusa użyto również dwóch chust, jedną wewnątrz – do podtrzymania podbródka, a drugą na zewnątrz – do dodatkowego owinięcia, aby uchronić mirrę i aloes przed zbyt szybkim wyparowaniem. Ponadto rany na twarzy i na głowie spowodowały obfity wypływ krwi, co przyczyniło się do przemoczenia całunu. Trzeba więc było głowę Chrystusa dodatkowo nakryć chustą.

Te czynności zostały wykonane na zewnątrz grobu, na kamieniu przeznaczonym do namaszczania. Następnie przeniesiono ciało Jezusa do grobu i złożono je na ławie wykutej w skale. Wejście do grobu zatarasowano zaś dużym kamieniem (por. Mt 27, 60).

Co ujrzał apostoł Jan, kiedy wszedł do Grobu Pańskiego? Dlaczego ten widok przekonał go o Zmartwychwstaniu Chrystusa? Otóż Jan wszedł „do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu” (J 20, 6-7). Jest to tłumaczenie Biblii Tysiąclecia; tymczasem oryginalny tekst grecki mówi, że othonia były „keimena”, czyli leżały rozpostarte, puste w środku, ale nienaruszone – ani nie rozwiązane, ani nie uszkodzone. Autor tego tekstu chciał powiedzieć, że leżały spłaszczone, gdyż wewnątrz nie było już ciała; wcześniej natomiast były uniesione, ponieważ znajdowało się w nich ciało.

Kiedy Jan zobaczył nietknięte spłaszczone płótna grobowe Jezusa, z nie rozwiązanymi opaskami, był to dla niego czytelny znak Zmartwychwstania.

Święty Jan pisze również o chuście, która była na głowie Jezusa (20, 7). Chusta do ocierania potu (sudarion) to kawałek materiału o wymiarach 60 × 80 cm. Józef z Arymatei zapewne odciął go ze zwoju płótna, z którego wykroił również przeszło czterometrowy całun oraz opaski do obwiązania ciała. Ewangelista chce powiedzieć, że chusta nie była spłaszczona na płycie grobowej. Persili zaś pisze, że „geometrzy starożytnej Grecji używali wyrażenia »keimenon schema« na oznaczenie figury w poziomie, w pozycji horyzontalnej”. Święty Jan pragnie nam przekazać to samo: opaski były rozpostarte w poziomie, znajdowały się w położeniu horyzontalnym, podczas gdy chusta była uniesiona. Dlatego wspomniany wyżej teolog podkreśla, że tekst grecki „alla choris entetyligmenon” (J 20, 7) zawiera myśl następującą: chusta, która leżała na głowie Pana Jezusa, znajdowała się nie na innym miejscu, lecz w jedynej, wyjątkowej, niepowtarzalnej pozycji; nie była ona – tak jak opaski i całun – horyzontalnie rozpostarta na grobowym kamieniu, ale tak, jakby wciąż spowijała twarz. Ewangelista, widząc nienaruszone opaski, całun i chustę, ale już bez ciała, zrozumiał i uwierzył, że Jezus rzeczywiście zmartwychwstał. Po zniknięciu ciała całun i opaski, które je owijały, opadły i były rozpostarte w poziomie. Natomiast lżejsza chusta, na skutek szybkiego wyparowania z niej ciekłych wonności, zachowała swoją pierwotną pozycję, jak wtedy, gdy owijała głowę zmarłego. Apostołowie Piotr i Jan zobaczyli zatem „rozpostarte opaski i chustę, która była na Jego głowie, nie rozpostartą z opaskami, ale przeciwnie – owiniętą w jedynej pozycji” (J 20, 7).

Tylko tajemnicze przejście ciała Jezusa ze śmierci do życia, w inny, ponadczasowy wymiar istnienia, wbrew wszelkim prawom fizyki, mogło wyjaśnić nienaruszony stan grobowych płócien, jaki zobaczyli Piotr i Jan. To był dla Jana czytelny znak Zmartwychwstania i dlatego napisał, że „ujrzał i uwierzył” (J 20, 8).

Zmartwychwstanie Jezusa jest wielką tajemnicą przejścia ze śmierci do życia wiecznego, czyli w Boski wymiar istnienia. Wydarzenie to zostawiło na ziemi materialne ślady, czytelne znaki, które do dnia dzisiejszego możemy oglądać i badać. Są nimi grobowe płótna, w które zostały zawinięte po śmierci zwłoki Pana Jezusa, a więc całun, na którym widnieje tajemnicze odbicie obrazu całego ciała, oraz chusta (sudarion) z obfitymi śladami krwi.

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pobraniem całego Numeru w formacie PDF



Artykuł opublikowany za zgodą Miłujcie się! w listopadzie 2010 r.


Czytaj inne artykuły Chrześcijańskie po Polsku


Top

Poleć tę stronę znajomemu!


Przeczytaj teraz: