Articles for Christians at TrueChristianity.Info. Błogosławieni czystego serca Christianity - Articles - Ruch Czystych Serc
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.                Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.                Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.                Czcij ojca swego i matkę swoją.                Nie zabijaj.                Nie cudzołóż.                Nie kradnij.                Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.                Nie pożądaj żony bliźniego swego.                Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.               
Portal ChrześcijańskiPortal Chrześcijański

Chrześcijańskie materiały

 
Błogosławieni czystego serca
   

Autor: ks. Mieczysław Piotrowski TChr,
Miłujcie się! 3/2006 → Ruch Czystych Serc



Jednym z największych zagrożeń dla życia duchowego jest zanik wrażliwości sumienia oraz utrata poczucia grzechu. Wszechobecna reklama i zachęta do grzechów nieczystości w środkach masowego przekazu sprawia, że niektórzy zaczynają wierzyć, iż samogwałt, współżycie przed ślubem, pornografia i inne tego rodzaju zjawiska tak naprawdę nie są czymś złym, gdyż dostarczają przyjemności, a są nazywane grzechami tylko dlatego, że zakazuje ich Kościół. Jest to jedno z najbardziej podstępnie spreparowanych kłamstw szatana. Święty Paweł zdecydowanie je demaskuje i nie pozostawia żadnych wątpliwości, ostrzegając: „Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 9-10). Grzechy nieczystości popełniane świadomie i dobrowolnie dokonują tak wielkich zniszczeń w życiu wewnętrznym człowieka, że wprowadzają go na drogę wiodącą do utraty życia wiecznego. Jedynym ekspertem w tej dziedzinie jest Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, który ostrzega słowami św. Pawła: „Strzeżcie się rozpusty; (…) kto (…) grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy” (1 Kor 6, 18).

Dlaczego ciężkim grzechem jest świadoma i dobrowolna masturbacja, współżycie przed ślubem, korzystanie z pornografii itd.? Otóż dlatego, że według zamysłu Pana Boga współżycie seksualne mężczyzny i kobiety ma być duchową ucztą i ekstazą miłości. W tej cielesno-duchowej jedności męża i żony jest obecny Jezus ze swoją niezniszczalną miłością i stwórczą mocą. To, co według Bożych planów jest najważniejsze we współżyciu seksualnym, to całkowite oddanie siebie drugiej osobie i przyjęcie daru jej (jego) osoby w Jezusie Chrystusie. W trakcie współżycia poprzez „mowę” ciała ma się dokonać ofiarowanie żonie (mężowi) i przyjęcie od niej (od niego) całego bogactwa duchowo-cielesnego, którym jest osoba żony (męża), i równocześnie wzięcie odpowiedzialności za nią (niego) „w dobrej i złej doli”, aż do śmierci, oraz za dzieci, które w tym związku Bóg powoła do istnienia. Pan Bóg pragnie, aby współżycie seksualne było zawsze znakiem sakramentu małżeństwa, czyli widzialnym znakiem niewidzialnej Jego obecności, i dlatego tylko w sakramentalnym związku małżeńskim współżycie to staje się prawdziwym wyrazem wzajemnej miłości. Natomiast stosunek płciowy poza małżeństwem będzie zawsze kłamstwem i znakiem wzajemnego egoizmu, gdyż nie spełnia on wówczas warunków przyjęcia i trwania w tej miłości, którą daje Bóg. Dokonuje za to strasznego duchowego spustoszenia, po prostu zabija miłość.

Tak samo przez samogwałt człowiek degeneruje swoje życie duchowe, gdyż zamyka się w sobie, pogłębia swój egoizm i niszczy zdolność do bezinteresownego daru z siebie. Dlatego świadomie i dobrowolnie popełniany samogwałt zawsze jest grzechem, z którego trzeba się spowiadać.

Trzeba pamiętać, że we współżyciu seksualnym najważniejsza jest duchowa uczta miłości, która wyraża się także w sferze ciała, w doświadczeniu zmysłowej przyjemności. To doświadczenie w wymiarze cielesnym staje się o tyle piękniejsze i radośniejsze, o ile czystszy, dojrzalszy do miłości jest człowiek. A on jest takim tylko w stanie łaski uświęcającej, gdy podejmuje codzienny trud samodyscypliny i pracy nad sobą, aby żyć według wymagań wiary, gdy nieustannie powstaje z grzechów, walczy z egoizmem i nawiązuje osobisty kontakt z Bogiem przez codzienną modlitwę oraz regularne przystępowanie do sakramentów pokuty i Eucharystii. Wtedy serce takiego człowieka otwiera się na źródło jedynej miłości, przyjmuje dar Ducha Świętego, czyli miłość Trójjedynego Boga. Tylko dla małżonków o głębokim życiu duchowym współżycie seksualne będzie radosnym świętem, duchowo-cielesną ucztą miłości, źródłem autentycznej radości, wzajemnego obdarowania się miłością, która pochodzi od Boga.

Ponieważ osoba ludzka całkowicie należy do Boga i jest Jego „własnością”, wobec tego prawo do współżycia seksualnego, do ciała kobiety i mężczyzny, może dać tylko Bóg – i daje je w sakramencie małżeństwa. Tak więc przed ślubem żaden chłopak nie ma prawa do ciała dziewczyny, a ona nie ma prawa do ciała swego chłopaka: „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?” (1 Kor 6, 19). Dopiero w sakramencie małżeństwa Jezus daje im prawo do współżycia płciowego i wtedy, jako mąż i żona, stają się dwoje w jednym ciele. Przez przyjęcie sakramentu małżeństwa oboje zobowiązują się dochować sobie wierności aż do śmierci, w dobrej i złej doli, oraz do przyjęcia i wychowania potomstwa, którym ich Bóg obdarzy. To sam Bóg jednoczy ich swoją miłością i dlatego jest to związek nierozerwalny. „A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela” – mówi Jezus (Mt 19, 6).

Bożą prawdę o pięknie współżycia seksualnego w małżeństwie szatan stara się zafałszować wszelkimi dostępnymi sposobami. Nieustannie wmawia ludziom, że najważniejsza jest przyjemność seksualna, i dlatego podsuwa pornografię, zachęca do stosunków płciowych przed ślubem, masturbacji, do homoseksualizmu i innych jeszcze podobnie dewiacyjnych zachowań. Wszystko po to, żeby ludzie uzależnili się od doznań seksualnych i stali się jego niewolnikami.

Aby wyrwać się z niewoli grzechu nieczystości, aby móc przeżywać współżycie seksualne w małżeństwie tak, jak tego pragnie Chrystus, trzeba podjąć codzienny trud dojrzewania do miłości. Dlatego Pan Jezus zaprasza wszystkich do Ruchu Czystych Serc i prosi nas jednocześnie, abyśmy pozwalali Mu leczyć rany naszych serc, podnosić nas z każdego upadku, uwalniać ze wszelkich zniewoleń i uzależnień. RCS to najskuteczniejsza w świecie klinika – trzeba tylko całkowicie ufać Jezusowi i powierzać Mu siebie w codziennej modlitwie oraz w sakramentach pokuty i Eucharystii. Dar czystego serca trzeba zdobywać w codziennej walce ze swoimi słabościami i siłami zła. Bardzo ważne jest, aby zdyscyplinować swoje życie i realizować codzienny program pracy nad sobą. Dlatego trzeba ułożyć sobie plan dnia, w którym musi być czas przeznaczony na modlitwę, pracę (naukę) i odpoczynek (najlepiej jakiś rodzaj sportu), i z żelazną konsekwencją go realizować.

Nigdy się nie zniechęcajcie i nie poddawajcie w walce z pokusami do grzeszenia nieczystością. W okresie dojrzewania Franciszka, późniejszego św. Ojca Pio, dręczyły nieczyste pokusy, zwłaszcza w nocy. Walczył z nimi, modląc się dopóty, dopóki trwały, i narzucając sobie różnego rodzaju umartwienia. Tak ćwiczył się w przezwyciężaniu pokus. Warto wziąć sobie do serca radę o. Pio, którą dawał penitentom w konfesjonale: „Demon jest niczym pies na łańcuchu; poza zasięgiem łańcucha nie jest w stanie nikogo ugryźć. Dlatego lepiej zachować odległość. Jeśli zbytnio się zbliżysz, dosięgnie cię. Pamiętaj, demon zna do twej duszy tylko jedne drzwi: twą wolę. Nie ma innego ukrytego, sekretnego wejścia”. Nigdy więc nie wystawiaj się na bezpośrednie działanie szatana przez pornografię.

RCS rośnie w siłę, coraz więcej ludzi decyduje się na przyłączenie się do Ruchu. Świadczą o tym listy, których fragmenty cytujemy poniżej:

„Kiedy po raz pierwszy przeczytałam o Ruchu Czystych Serc – pisze nasza czytelniczka – zainteresowała mnie szczególnie kwestia pracy nad sobą i dobrego organizowania sobie zajęć, tak aby każdego dnia mieć czas na modlitwę, pracę i odpoczynek. Ja miałam z tym spore kłopoty. Zawsze wieczorem miałam świadomość, że umyka mi kolejny dzień, a ja znowu go zmarnowałam. Głównie dlatego postanowiłam przystąpić do RCS. Oczywiście, pojawiły się natychmiast wątpliwości, czy dam radę, ale jednocześnie czułam, że tylko tak mogę odzyskać radość i pozbyć się tego uczucia beznadziejności, które ciągle nie dawało mi spokoju. Przyznaję, że jest ciężko, że nie każdy dzień udaje mi się przeżyć najlepiej, jak tylko potrafię. Ale zniknęło poczucie beznadziejności. A wszystko dzięki Jezusowi!

Czystość do ślubu chciałam zachować od zawsze. W przyszłości chciałabym mieć męża i to właśnie jemu ofiarować dar czystego serca”.

„Cały czas miałam obawy – pisze Ania – że nie wytrwam i nie sprostam wymaganiom RCS. Dlatego wydłużałam czas podjęcia decyzji o przystąpieniu do Ruchu. Teraz wiem, że to nie ja, ale Jezus – to On mnie poprowadzi i tylko Jego łaską zostanę umocniona. Chcę wreszcie uwolnić się od egoizmu, zaufać Jezusowi i Matce Najświętszej – niech Oni działają. Jestem świadoma, że ja sama tak naprawdę nic nie potrafię, ale wiem również, że ilekroć zaufałam Jezusowi, On nigdy mnie nie zawiódł, nigdy nie opuścił. Zawsze był ze mną. (…) Pragnę swoje zobowiązanie podjęcia życia w RCS ofiarować jako dziękczynienie za wszelkie otrzymane łaski, za to, że otrzymałam tak wiele, o tak mało prosząc.

Przebywając w środowisku akademickim, dostrzegam, że dar czystości jest coraz trudniej zachować i że coraz bardziej trzeba o ten dar walczyć. Pragnę podjąć tę walkę wspólnie z Wami – członkami RCS. Zrozumiałam, że sama nie potrafię. Tylko w oparciu o łaskę Jezusa i Jego krzyż będę mogła się umacniać i wytrwać. Dziękuję Ci, Maryjo – Matko, że ochroniłaś mnie płaszczem swej opieki, i proszę Cię, wspomagaj mnie i wszystkich członków RCS”.

 „Mija druga rocznica mojego przystąpienia do RCS. Każda taka rocznica skłania do refleksji, jak zmieniło się moje życie w sferze czystości. Gdy wstępowałem do RCS, byłem pełen nadziei, że zachowanie czystości nie będzie trudne. Z jednej strony miałem rację, gdyż przynależność do tego ruchu pomaga i zobowiązuje do życia w przyjaźni z Jezusem, z drugiej jednak strony szatan nie śpi i widząc nasze zaangażowanie w sferę czystości, atakuje jeszcze silniej różnymi pokusami. Myślę poważnie o kapłaństwie. Mam nadzieję, że Ruch Czystych Serc to znak od Chrystusa, niejako pierwszy etap mej drogi za Nim, za Jego powołaniem. W dniu mej rocznicy proszę o modlitwę; ja sam będę dziękował Panu za dar RCS-u, modląc się o liczne powołania do niego, byśmy wszyscy zrozumieli, że czystość – nie tylko w kapłaństwie, ale i w małżeństwie, i w samotności – jest zawsze miła Bogu”. Piotrek

„To nie była superłatwa decyzja. Ale podjęłam ją. Uznałam, że jeżeli chcę walczyć ze swoją nieufnością wobec Jezusa, muszę dać Mu szansę, by mi pomógł zaufać. Chcę się zmienić, naprawdę w Niego uwierzyć”. Mocno początkująca chrześcijanka

„Dziękuję za Ruch Czystych Serc. Przystąpiłem do niego w Wielki Czwartek w Kalwarii Zebrzydowskiej. To była piękna chwila. Moja dziewczyna była w tym czasie w USA i tam złożyła przyrzeczenie. Proszę o modlitwę, abyśmy wytrwali i żebyśmy w przyszłości założyli rodzinę na wzór Świętej Rodziny z Nazaretu”. Krzysiek

„Przystąpiliśmy do RCS. Prosimy naszą przewodniczkę – bł. Karolinę Kózkównę – o wytrwanie w postanowieniach. W narzeczeństwie jesteśmy ponad trzy lata i już niedługo chcemy się pobrać. Pragniemy kochać siebie nawzajem i nasze dzieci, którymi Bóg nas obdarzy, miłością prawdziwą, miłością caritas”. Iwona i Grzegorz

Tym wszystkim, którzy chcieliby wstąpić do RCS, którzy pragną płynąć pod prąd, do źródeł czystej miłości, i zdecydowanie przeciwstawić się fali demoralizacji, odpowiadamy na najczęściej pojawiające się pytania:

• Kto może przystąpić do Ruchu Czystych Serc? Każdy, kto chce iść przez życie z Jezusem i uczyć się od Niego kochać czystym sercem.

• Jakie są wymagania? Trzeba starać się wypełniać wszystkie zobowiązania zawarte w Modlitwie zawierzenia.

 • A jeśli coś mi się nie uda i upadnę? Jesteśmy tylko grzesznikami, ale musimy dokonywać wyborów na poważnie, bez pobłażania sobie. Nie wolno robić niczego na próbę czy jedynie do pojawienia się pierwszych trudności. Decydując się bowiem na wstąpienie do RCS, zobowiązujesz się do natychmiastowego powstawania z każdego upadku. Jeśli więc popełnisz grzech ciężki, powinieneś (powinnaś) natychmiast pójść do sakramentu pokuty i pojednać się z Chrystusem. Nigdy nie poddawaj się w walce! Do Ruchu nie wstępują ludzie bezproblemowi, tylko ci, którzy są zdecydowani na walkę – a w jedności z Chrystusem zawsze odniosą zwycięstwo.

• Kiedy można przystąpić do Ruchu Czystych Serc? W każdej chwili! Trzeba tylko: • pójść do spowiedzi • przyjąć Komunię św. • odmówić następującą Modlitwę zawierzenia:

„Panie Jezu, dziękuję Ci, że ukochałeś mnie miłością, która chroni od zła, podnosi z największych upadków i leczy najboleśniejsze rany. Oddaję Ci, Panie, swoją pamięć, rozum, wolę, duszę i ciało wraz ze swoją płciowością. Przyrzekam nie podejmować współżycia seksualnego do czasu przyjęcia sakramentu małżeństwa. Postanawiam nie kupować, nie czytać i nie oglądać czasopism, programów ani filmów o treściach pornograficznych. Przyrzekam codziennie spotykać się z Tobą na modlitwie, w lekturze Pisma św., w częstym przyjmowaniu Komunii św. i adoracji Najświętszego Sakramentu. Postanawiam regularnie przystępować do sakramentu pojednania, nie ulegać zniechęceniu i natychmiast podnosić się z każdego grzechu. Panie Jezu, ucz mnie systematycznej pracy nad sobą, umiejętności kontrolowania moich pobudzeń seksualnych i emocji. Proszę Cię o odwagę w codziennym pójściu pod prąd, abym nigdy nie brał(a) narkotyków i unikał(a) wszystkiego, co uzależnienia, a przede wszystkim alkoholu i nikotyny. Ucz mnie tak postępować, aby w moim życiu najważniejsza była miłość. Maryjo, Matko moja, prowadź mnie drogami wiary do samego źródła Miłości, do Jezusa. Za sługą Bożym Janem Pawłem II pragnę całkowicie zawierzyć się Tobie: »Totus Tuus, Maryjo!«. Błogosławiona Karolino, wypraszaj nam dar czystego serca. Amen!”.

Prosimy o przesłanie do naszej redakcji informacji o tym wielkim wydarzeniu, jakim było Twoje przystąpienie do RCS. Będziemy mogli wtedy wysłać Ci specjalne błogosławieństwo i wpisać Cię do Księgi czystych serc. Pan Jezus prosi, abyście pisali i przysyłali nam swoje świadectwa o tym, jak dojrzewaliście do decyzji wstąpienia do RCS. Dzielcie się również swoją wiarą i doświadczeniem duchowych zmagań z pokusami, grzechami nieczystości, nałogami i z mocami zła. Przez Wasze świadectwa Pan Jezus pragnie docierać swoją miłością do wielu ludzi, aby mogli się oni na nowo zafascynować drogą wiary i darem czystego serca. Wszystkich członków RCS prosimy o codzienną modlitwę za siebie nawzajem. W naszej redakcji otaczamy Was każdego dnia naszą modlitwą.

 Z serdecznymi pozdrowieniami i Bożym błogosławieństwem

ks. Mieczysław Piotrowski z zespołem redakcyjnym

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pobraniem całego Numeru w formacie PDF



Artykuł opublikowany za zgodą Miłujcie się! w listopadzie 2010 r.


Czytaj inne artykuły Chrześcijańskie po Polsku


Top

Poleć tę stronę znajomemu!


Przeczytaj teraz: