Articles for Christians at TrueChristianity.Info. Dla Boga nie ma nic niemożliwego Christianity - Articles - Temat numeru
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.                Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.                Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.                Czcij ojca swego i matkę swoją.                Nie zabijaj.                Nie cudzołóż.                Nie kradnij.                Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.                Nie pożądaj żony bliźniego swego.                Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.               
Portal ChrześcijańskiPortal Chrześcijański

Chrześcijańskie materiały

 
Tylko wierzcie, że otrzymacie!
   

Miłujcie się! 4/2010 → Rodzina



Piszę to świadectwo ku pokrzepieniu serc tych, którzy pragną zostać rodzicami, a mają problemy. Ja tego doświadczyłam i daję świadectwo, że w Bogu wszystko jest możliwe, tylko w Nim szukajcie ratunku i nadziei.

Wyszłam za mąż, mając 24 lata, w 1986 r. Mój mąż (mój pierwszy mężczyzna) był ode mnie kilkanaście lat starszy. Bardzo pragnęliśmy mieć dzieci. Leczyłam się, robiłam wiele badań, często leżałam w szpitalu pod bardzo dobrą opieką lekarzy. Udrożniono mi jajowody. Wtedy też zrobiliśmy badanie nasienia męża i okazało się, że jest bardzo mało plemników. Lekarz rozłożył ręce, nic już nie mógł pomóc. Nie traciłam nadziei, pozostałam blisko Kościoła...

Dużo się modliłam; odmawiałam często różaniec i rozważałam słowo Boże: „u Boga nie ma nic niemożliwego”, „proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, kołaczcie, a otworzą wam” (por. Mt 7, 7), „jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, proście, o cokolwiek chcecie, a wam się to spełni” (J 15, 7), „o cokolwiek prosić będziecie Mnie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie” (por. Mk 11, 24)... Stawiałam sobie przed oczy scenę macierzyństwa św. Elżbiety. Nie traciłam nadziei, wszystko poddałam woli Bożej.

Po czterech latach małżeństwa miałam (chwilowo) myśli, żeby zdradzić męża i z innym mężczyzną zajść w ciążę. Jednak bardzo szybko zrozumiałam, że to tylko egoizm, a najważniejsze jest wypełnić wolę Pana, nawet gdyby miała ona być bardzo trudna. Jakbym pogodziła się z bezdzietnością, chociaż w środku tliła się iskra nadziei, że Bóg kiedyś wysłucha moich modlitw...

I tak się stało: po pięciu latach poczęło się nasze dzieciątko! Byłam bardzo szczęśliwa. Ale szybko poczułam się nie najlepiej... Lekarz prowadzący moją ciążę był na dłuższym urlopie, a inny, z diagnozą rozwarcia na dwa palce, zamiast do szpitala odesłał mnie do domu… I stało się: 22 sierpnia 1991 r. urodziłam martwego synka (40 dag wagi). To był dla mnie ogromny cios... Czułam się opuszczona przez Boga. Chociaż zupełnie nie odczuwałam Jego obecności, za wszelką cenę starałam się modlić. Odmawiałam Tajemnicę szczęścia i różaniec; zamówiliśmy również z mężem Mszę o dar rodzicielstwa.

Dopiero po jakimś czasie poczułam, że Bóg jest ze mną. (…) 18 lipca 1992 r. urodziłam syna – Marcinka. Znamienne jest to, że chrzciny odbyły się 22 sierpnia 1993 r., w drugą rocznicę przedwczesnego porodu. W 1995 r. urodziłam córkę Joasię. Byłam bardzo szczęśliwa.

Po pewnym czasie zapragnęliśmy z mężem przyjąć kolejne dziecko. W czasie modlitwy oddałam Panu to pragnienie i naszą płodność. Rozum mówił mi, że to niemożliwe – ze względu na wiek mój i męża. Poza tym miałam też duże problemy z donoszeniem drugiego dziecka, zatem następna ciąża była tym bardziej niewskazana... Kolejny raz zdałam się na Boga, wierząc, że On pokieruje najlepiej. Wkrótce okazało się, że pomimo trudności jestem w stanie błogosławionym. Ostatnią ciążę znosiłam bardzo dobrze pomimo wielu obowiązków (dzieci 4 i 6 lat). 8 października 1999 r. urodziłam dorodną córkę – Dorotkę – miała 4 kg wagi i 62 cm długości. Dziękuję Bogu za cuda, jakimi są nasze dzieci.

Piszę to świadectwo dla wszystkich, którzy mają problemy z poczęciem dziecka. Życie w łasce uświęcającej i modlitwa to środki, którymi – wierzcie – uprosicie ten dar u Boga za wstawiennictwem Matki Najświętszej.

Przekazujcie to świadectwo innym, którzy mają takie problemy, a Bóg wypełni swoją obietnicę i spełnią się słowa: „U Boga nie ma nic niemożliwego”.

Anna

Zamów w sklepie

sklep.milujciesie.org.pl

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany prenumeratą papierową kliknij tutaj

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pobraniem całego Numeru w formacie PDF



Artykuł opublikowany za zgodą Miłujcie się! w marcu 2015 r.


Czytaj inne artykuły Chrześcijańskie po Polsku


Top

Poleć tę stronę znajomemu!


Przeczytaj teraz: