Articles for Christians at TrueChristianity.Info. Ufajcie bezgranicznie! Christianity - Articles - Ruch Czystych Serc
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.                Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.                Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.                Czcij ojca swego i matkę swoją.                Nie zabijaj.                Nie cudzołóż.                Nie kradnij.                Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.                Nie pożądaj żony bliźniego swego.                Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.               
Portal ChrześcijańskiPortal Chrześcijański

Chrześcijańskie materiały

 
Ufajcie bezgranicznie!
   

Autor: Świadectwo,
Miłujcie się! 3/2012 → Miłosierdzie Boże



Był to piękny czas, kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Oboje z mężem pragnęliśmy mieć córkę, gdyż mamy już dwóch synów. Wszystko zapowiadało się wspaniale – wcześniejsze ciąże przebiegały bez zakłóceń. Niestety, tym razem radość była krótka. Kiedy byłam w 18.-20. tygodniu ciąży, lekarz stwierdził: „To dziewczynka, ale nie rokuję nic dobrego. Lada moment pani urodzi”... Oznaczało to, że w każdej chwili mogę poronić. Zapytałam lekarza, czy jest możliwość leczenia, może w jakiejś klinice. Byłam gotowa pojechać wszędzie, by uratować upragnioną córeczkę. On zaś odparł prosto i zwięźle: „Nie ma”.

Był to dla mnie i dla męża szok. Mamy córeczkę, ale czuliśmy się, jakby już jej prawie nie było. Zaczęły się więc szpitale, leżenie w łóżku, strach i łzy... Byłam załamana, a wraz ze mną cała rodzina. Łzom nie było końca... Aż pewnego pochmurnego dnia zajrzało w okno słońce, a mnie przeszły dreszcze i pojawiła się myśl: „Dlaczego płaczesz? Czy słowa ludzkie są ważniejsze niż słowa Pana Jezusa?”.

Od tego czasu wszystko się zmieniło i powierzyłam całą swoją sprawę Bożemu Miłosierdziu. Modliliśmy się gorąco do Jezusa i Matki Bożej. Codziennie odmawialiśmy Koronkę do Miłosierdzia Bożego, ofiarowaliśmy też w intencji ocalenia naszej córeczki Msze św. na Jasnej Górze i w Łagiewnikach. Czas biegł powoli, ale jakoś inaczej, bo kiedy załamywałam się tym, co może się stać, brałam do ręki różaniec, błagając: „Jezu, podnieś mnie”, i zawsze Pan Jezus oraz Matka Najświętsza podnosili mnie duchowo i stawałam się silniejsza.

Już pod koniec ciąży, kiedy byłam w szpitalu, ogromnie zmęczona strachem o dziecko poszłam do kaplicy, gdyż właśnie zbliżała się godzina 15, i zaczęłam się modlić Koronką do Miłosierdzia Bożego. W pewnym momencie poczułam się bardzo dobrze i nie wiedziałam, gdzie jestem i co się ze mną dzieje, nie chciałam nawet wracać do męża i dzieci, których bardzo kocham. Nagle się ocknęłam. Chwila zastanowienia, różaniec w ręku… Zrozumiałam, że byłam blisko Pana. To Pan Jezus mnie przytulił, zanurzył mnie w promieniach swego wielkiego Miłosierdzia, aby zabrać mój strach i ciągły lęk, abym uwierzyła, że „Pan wszystko może”.

W kilka godzin później na świat przyszła Milenka Maria – nasza śliczna, zdrowa córeczka. Podczas porodu modliłam się w duchu koronką i czułam, że mam pomoc, ogromną pomoc – nie medyczną, lecz Pana Jezusa, Matki Najświętszej i wszystkich świętych. Czułam ich bliskość.

Po tym wszystkim zrozumiałam, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych” – dla człowieka byłby to koniec, ale nie dla Boga. Dla Niego to początek nowego życia, a dla mnie ogromna łaska, o której dziś piszę, chcąc się podzielić z wszystkimi i prosząc: zawierzcie swoje sprawy, siebie samych, swoje rodziny Bożemu Miłosierdziu. Ufajcie bezgranicznie! Pukajcie, a będzie wam otworzone! Dla Boga nie ma nic niemożliwego.

Elżbieta

Zamów w sklepie

sklep.milujciesie.org.pl

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany prenumeratą papierową kliknij tutaj

Zamów e-prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pobraniem całego Numeru w formacie PDF



Artykuł opublikowany za zgodą Miłujcie się! w sierpniu 2015 r.


Czytaj inne artykuły Chrześcijańskie po Polsku


Top

Poleć tę stronę znajomemu!


Przeczytaj teraz: